|
niedziela, 27 listopada 2011
Ciała tych żołnierzy, które udało się zapakować do transporterów zostały złożone w miejskiej kostnicy. Dwa agregaty prądotwórcze, kiedyś używane w kopalni złota nieopodal, pracowało cały czas utrzymując w niej niską temperaturę oraz oświetlając szpital mieszący się w budynku obok. Ci, którzy padli ofiarą żywych, zostali niestety za murami, ale i to się zdarzało. Służba w Rycerzach nie była przymusowa, więc każdy wiedział na co się naraża.
piątek, 25 listopada 2011
Ogień tańczący po martwych ciałach, rósł coraz większy, a co za tym idzie, snop dymu unosił się coraz wyżej. Grupa kilku żywych trupów, pałętająca się na granicy czujników, zwabiona już z daleka widocznym dymem, poczęła powoli maszerować w tym kierunku. Wabił je też smród palonego mięsa, który prosto na nie niósł wiatr. Już po kilku minutach powolnego chodu, minęły kilka rozstrzelanych zwłok inżynierów i dwóch żołnierzy, okropnie skatowanych jakimś obuchem. Technicy, ściskając w rękach cały czas klucze i śrubokręty, leżeli bezpośrednio pod zniszczoną czujką.
poniedziałek, 21 listopada 2011
W miejscu, w którym kwatermistrz wraz z pomocnikami wydawali broń, panowała nieposkromiona wrzawa. Każdy słyszał gorączkową obronę na murach i wybuchy rakiet, ale nikt w zasadzie nie wiedział co wybucha, kto atakuje, czym i po co. Gdzieś wśród kłębowiska, ktoś postawił kilka krzeseł, na których stanęli dowódcy grup, między innymi Stary. Wszyscy wiedzieli o co chodzi, więc zbliżyli się na tyle blisko, na ile mogli. Głos zabrał siwy staruszek, z już naciągniętym na głowę hełmem:
sobota, 19 listopada 2011
Do mieszkania, które na drzwiach miało tylko zwięzły napis Steve Plux, rozległo się pukanie. Po chwili, drzwi otworzył zaspany szatyn, z włosami jak zwykle postawionymi na żel.
środa, 16 listopada 2011
Kolumna składająca się z trzech pojazdów, wjechała na rampę prowadzącą do windy. Pilnowało jej trzech mężczyzn, z karabinami maszynowymi Galil. Ci sami na widok pojazdów Rycerzy, unieśli też specjalnym kluczem bramę, która wcześniej blokowała drogę i nie zezwalała się przedostać w mury miasta, jakimś zdesperowanym mieszkańcom.
wtorek, 15 listopada 2011
|
Archiwum
Zakładki:
Polecane Blogi
Polecane strony
Ja zapewne zauważyłeś, powstaje tu opowiadanie, które mam nadzieję się spodoba i długo będzie się ciągnęło. Mam nadzieję że zaszczycicie ten mój kącik, na którym wstawiam te wypociny, jakimś komentarzem lub wpisem do ShoutBoxa? Miłej lektury... prosze czekac Objawy Cukrzycy
trwa inicjalizacja, prosze czekac... Gry Samochodowe trwa inicjalizacja, prosze czekac, gry online netbus gry online trwa inicjalizacja, prosze czekac...Konkursy internetowe 2012 |